Od jeziora La Marmora do Sali Ruin

Stacja 1
0:00 0:00
Znajdujemy się teraz wewnątrz Groty. To tutaj natura wzniosła – a raczej wydrążyła – swoją szlachetną świątynię. Wrażenie jest takie, jakbyśmy znaleźli się w przestrzeni nienaruszalnej, wymagającej i zasługującej na taki sam szacunek, jaki należy się wszelkim miejscom świętym. Jako odwiedzający wchodzimy tu ostrożnie, pozwalając, by prowadził nas zachwyt. Możemy zrobić kilka zdjęć, ale musimy bardzo uważać, by nie dotknąć tego, co natura cierpliwie tworzyła przez tysiąclecia.
Zjawiskiem leżącym u podstaw powstania groty jest kras, czyli erozja wywołana przez słodką wodę deszczową, która powoli i nieubłaganie drążyła wapienne skały przylądka Capo Caccia. Jakby chcąc ostatecznie podkreślić świętość tego miejsca, czas stworzył na samej platformie wejściowej około dwumetrową kolumnę stalagmitową, na której wklęsłym szczycie kropla po kropli gromadzi się słodka woda. Nazywamy ją Kropielnicą. Oprócz tego, że jest czymś w rodzaju świętego pomnika, stanowi również cenne źródło wody dla ptaków zamieszkujących Morski Obszar Chroniony. Niestety, z biegiem czasu Grota nie zawsze otrzymywała od człowieka należny jej szacunek.
Podnosząc wzrok i rozglądając się wokół, zauważysz ślady zniszczeń zadanych w przeszłości wielu stalaktytom i stalagmitom. Właśnie dlatego obszar, przez który przechodzimy, nazywany jest Salą Ruin. Ustalenie, kto był odpowiedzialny za te akty, nie jest łatwe, jednak liczne źródła historyczne świadczą o podobnych wydarzeniach już od XIX wieku. Niektórzy mówią nawet o wystrzałach armatnich oddanych przez angielskiego kapitana, inni wspominają o chciwości dowódcy królewskich fregat sardyńskich, jeszcze inni o francuskim wicekonsulu, który – próbując zdobyć przychylność królowej Marii Antoniny – podarował jej fragmenty tych skarbów.
Niezależnie od powodów i sprawców, Sala Ruin pozostaje świadectwem ludzkiej głupoty i chciwości, które nie mogą nie skłaniać do refleksji: jest blizną zadaną temu światu, która nigdy już się nie zagoi.
Czy masz pojęcie, ile czasu potrzeba, aby powstały stalaktyty i stalagmity, które właśnie podziwiasz? O tym opowiemy podczas następnego etapu naszej podróży: w Sali Organów.